Uwaga! Jeśli jesteś zainteresowany udziałem w kolejnych projektach wymiany młodzieży - zgłoś się do nas! Zapisy przyjmują Profesorowie Andrzej Milewski i Andrzej Nejman.

Powrót do strony głównej

Wspomnienia z pobytu uczniów naszej szkoły w Mediolanie
05-12.03.2008

Środa
Włoskie słońce dopiero wschodziło, gdy zajechaliśmy pod szkołę. Wszyscy zaciągnęli bagaże i pobiegli spotkać się ze swoimi przyjaciółmi z Italii. Po słodkim poczęstunku udaliśmy się do domów, aby odespać męczącą i pełną przygód noc.

Czwartek
Wszyscy zadowoleni, wypoczęci i żądni włoskich przygód spotkali się rano w gmachu szkoły. Pożegnaliśmy się z Włochami i wyruszyliśmy zwiedzać Castello Sforzesco - piękny zamek w którym mieszkali władcy Mediolanu. Wchodząc do ogrodu, każdy mógł cofnąć się do odległych czasów i poczuć się jak rycerz lub królowa.

Piątek
Tego dnia odwiedziliśmy Galerię Brera. Mogliśmy wzbogacić swoją wiedzę z dziedziny sztuki. Otaczało nas wiele dzieł niesamowitych twórców. To był naprawdę udany dzień.

Sobota
Na ten poranek wiele z nas czekało z utęsknieniem. Zwiedziliśmy muzeum nauki (Museo della Scienza). Podziwialiśmy dzieła oraz projekty samego Leonardo da Vinci. Na terenie muzeum znajdowała się jeszcze łódź podwodna oraz muzeum kolei. Zobaczyliśmy jak ewoluowała technika i nauka.

Poniedziałek
Śmiało mogę stwierdzić, że nic nie przebije tego wyjazdu. Przecież, ile osób może się pochwalić tym, że zwiedziło Wenecję?! Obrazki i malowidła nie oddają tej magii, która unosi się w wilgotnym powietrzu. Wszystko spowite było tajemnicą oraz - miłością. Spędziliśmy tam cały dzień i świetnie się przy tym bawiliśmy!

Wtorek
To nasz ostatni dzień w tym pięknym mieście. Jednak nasi włoscy przyjaciele również na ten dzień zaplanowali nam wiele atrakcji. Odwiedziliśmy szkołę budowy gitar i skrzypiec. Młodzi ludzie uczą się tam budować instrumenty. Szczególnie bajeczny był koncert po dniu zwiedzania. Byliśmy pełni podziwu dla artystów.

Środa
Czas wracać. Pożegnanie było naprawdę trudne. Nikt z nas nie sądził, że tak polubi swojego kolegę z Włoch. Przecież dzieli nas tyle barier! Język, kultura, przyzwyczajenia, kuchnia i przede wszystkim odległość. Jednak nie przeszkodziło nam to w zawarciu przyjaźni może i na całe życie!

Teraz, kiedy siedzę w samolocie a pode mną rozpościera się panorama Italii, wiem, że muszę tu kiedyś wrócić!